• O i do Młodych

    O i do Młodych

    Dzisiaj o i do młodych. Jak wiadomo wiek to stan ducha a nie pesel. Osobiście ...
    Czytaj więcej
  • Ostatnio trochę się rozpisałem, Zdaję sobie sprawę ,że żyjemy w czasach gdzie długie teksty nie ...
    Czytaj więcej
  • Rola samorządów

    Rola samorządów

    W minionym tygodniu odbył się kolejny Ranking Samorządów, to już XV edycja. Kapituła pod przewodnictwem ...
    Czytaj więcej
Wydarzenia

1

Udostępnij wpis
Samorząd i Gospodarka
  • O i do Młodych

O i do Młodych

Dzisiaj o i do młodych. Jak wiadomo wiek to stan ducha a nie pesel. Osobiście znam młodych starych duchem i odwrotnie. Ale dzisiaj zwracam się i pisze do tych co już ukończyli 18 a jeszcze nie osiągnęli 40. Jak część z państwa być może wie od co najmniej 25 lat z zamiłowania i z potrzeby zajmuje się sportem głównie piłką nożną. Od ponad 20 lat odwiedzam stadiony począwszy od B klasy na Ekstraklasie skończywszy. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że znam i byłem na wszystkich stadionach podokręgu dębickiego, na prawie wszystkich stadionach Podkarpacia i na wszystkich stadionach ekstraklasy w Polsce. Zarówno amatorzy w B klasie jak też zawodowcy w ekstraklasie to przede wszystkim młodzież. Młodzież wspaniała, przepełniona pasją, oddaniem swojemu klubowi, swoim kibicom nie ważne czy w Żyrakowie, Ropczycach , Stalowej Woli ,Strzyżowie czy w Gdańsku. Obserwuje od wielu lat zmiany zachodzące na boiskach, w strojach, obuwiu piłkarskim, ale co najważniejsze w samych zawodnikach i to zmiany na lepsze. Dotyczy to wszystkich aspektów życia sportowego, poziomu piłkarskiego, kultury boiskowej. Młodzież sportowo uzdolniona i nie tylko jest coraz mądrzejsza, coraz bardziej świadoma celów, potrzeb, oczekiwań wobec siebie ale również wobec tych którzy ponoszą odpowiedzialność za stworzenie młodym odpowiednich warunków do realizowania swoich życiowych pasji, w ogóle do odpowiednich warunków do rozwoju. Wszak żyjemy już w XXI wieku. Posłużyłem się młodzieżą grającą w piłkę nożną bo z nimi mam najczęściej kontakt spędziłem tysiące godzin obserwując ich w akcji, rozmawiając z nimi przed i po zawodach. Ale to nie dotyczy tylko piłkarzy. Dotyczy to zawodniczek i zawodników wszystkich dyscyplin sportowych.
13 października to Wy macie największą szansę dokonać zmian lub je zapoczątkować w Polsce. Jesteście silni: ilością, mądrością, obyciem, świeżym niczym nie skażonym poglądem na Polskę. To na początek a za 4 lata pogońcie hamulcowych na emeryturę i przejmiecie stery. Stać Was na to i potraficie tego dokonać. Na początek idźcie do wyborów. Proszę Was o to w imieniu wszystkich młodych duchem.

Udostępnij wpis
Samorząd i Gospodarka

Ostatnio trochę się rozpisałem, Zdaję sobie sprawę ,że żyjemy w czasach gdzie długie teksty nie są premiowane. ale wydawało mi się ,że temat który poruszyłem wymagał dłuższego pisania, szerszego opisu. W związku z tym dzisiaj krócej, mniej poważnie, śmieszniej, żartobliwie. Ale niestety tylko na pierwszy rzut oka. Wyobraźmy sobie niewielką grupę ludzi. dokładnie dziesięcioosobową miłośników zwierząt. Siedmiu z nich preferuje psy, jeden lubi gołębie ,dwóch przepada za kotami. W tej całkowicie oderwanej od rzeczywistości sytuacji nadszedł czas podjęcia przez w/w dżentelmenów decyzji o ujednoliceniu gatunku ulubieńców. Takie nadeszły dyrektywy z centrali. Jako fachowcy zaprawieni w wielogodzinnych debatach postanowili rozstrzygnąć ten życiowy problem demokratycznie, a więc przez głosowanie. Ustalono nie bez trudu datę, godzinę, zasady głosowania. Rozpoczęła się regularna kampania, pojawili się faworyci, czarne konie itd. Czyli standard. Nastał dzień wyborów. Różne życiowe przeszkody ważne, mniej ważne, w ogóle nie ważne spowodowały. że na wybory wybrało się tylko trzech zainteresowanych. Po dokonaniu sprawdzenia ważności wyborów, obliczeniu frekwencji komisja podała wyniki. Niespodziewany sukces biorąc pod uwagę sondaże przedwyborcze odnieśli zwolennicy kotów. Tak więc 30procentowa mniejszość wśród uprawnionych wygrała wybory. Żegnajcie labradory, mopsy, owczarki, białogłówki wileńskie, litewskie, Witajcie persy, bengale, syjamy, dachowce. Minimum na 5 lat. Pozornie nic się nie stało, zasad nie złamano, ale niesmak pozostał. Czas na próbę podsumowania, morał jakiś. Po pierwsze zawiodła frekwencja, ustalenia przedwyborcze, zawiązane pakty, porozumienia, Matematyka wskazywała na faworyta. Życie to zweryfikowało. Dlaczego? co się stało? Nie ma usprawiedliwienia mili Państwo dla nikogo gdy nadchodzi czas wyborów, wyborów w sprawach żywotnych dla naszych interesów, dla naszego życia. Trzeba iść głosować ,obojętnie czy stół zastawiony, czy jest impreza, czy są goście, rodzina, czy boli głowa, czy deszcz pada, czy wiatr wieje. To tylko 30 minut na oddanie głosu, a potem? potem przez 5 lat będę słuchał miauczenia kota, choć bardzo lubię szczekanie psa. Zastanówmy się co lepsze?iść na wybory czy na siłę polubić kota?

Udostępnij wpis
Samorząd i Gospodarka
  • Rola samorządów

Rola samorządów

W minionym tygodniu odbył się kolejny Ranking Samorządów, to już XV edycja. Kapituła pod przewodnictwem byłego premiera profesora Jerzego Buzka dokonała wyboru najlepszych miast i gmin pod względem zrównoważonego rozwoju. Jest to jedno z najbardziej prestiżowych i wiarygodnych zestawień oceniających lokalne władze przez pryzmat polityki rozwoju ich gminy. Ranking jest tak skonstruowany, by premiować stałe postępy w różnych dziedzinach. Stąd zwycięzcami zostają nie tylko najbogatsze samorządy, które mogą pozwolić sobie na duże wydatki, ile te które realizują przemyślaną strategię rozwoju. Takie, które stawiają przed sobą określone cele, mają pomysły jak je osiągnąć i są konsekwentne w ich realizacji. Jak co roku gminy wyróżniano w różnych kategoriach, Zwyciężyło miasto Sopot, gmina Morawica i Wielka Wieś. Wśród wyróżnionych laureatów znalazło się kilka gmin z tzw. ściany wschodniej czyli najbiedniejszej części Polski, ba nawet całej Unii Europejskiej. Świadczy to moim zdaniem o mocy i znaczeniu samorządu lokalnego.
Wszystkie badania naukowe, opracowania wyspecjalizowanych instytutów dowodzą, że reforma samorządu terytorialnego to najbardziej udana ze wszystkich reform po 1989 roku. Samorządy wszystkich szczebli walczą o wsparcie ze strony rządu, instytucji dofinansowujących gminy, miasta, powiaty, województwa. To z poziomu sołectw i w/w samorządów widać najlepiej co jest w danej chwili najważniejsze dla lokalnej społeczności, w regionie. Od kilku lat, dokładnie od czterech lat samorządy są w niełasce u rządzących Polską, są im odbierane kompetencje i środki finansowe przy jednoczesnym obciążaniu ich dodatkowymi obowiązkami. Samorząd jest osłabiany, a na osłabionym samorządzie tracą jego mieszkańcy. W demokracji normą jest partnerski model różnych szczebli samorządu. To wyglądało tak: silna gmina rozwiązywała podstawowe potrzeby swoich mieszkańców, uzupełniał ją powiat, który z kolei wraz z samorządem wojewódzkim decydowały o rozwoju i polityce regionalnej. To zbliżało władzę do obywateli, decentralizowało państwo. Od czterech lat jak już wspomniałem to wszystko jest z premedytacją niszczone.
Polska zmienia sie od lat na lepsze, widać to gołym okiem dzięki samorządom i samorządowcom. Nie wolno im w tym przeszkadzać. Ludzie często zapominają, że samorząd to oni. To my wszyscy, ja ,mój sąsiad, znajomy z sąsiedniej wsi. Jeśli słyszymy, że samorząd o coś walczy, że samorząd coś traci, to nie traci wójt, burmistrz, radny. To my wszyscy mieszkańcy sołectwa, gminy, miasta, powiatu, województwa tracimy. Wójt, burmistrz, radny jest jednym z nas, reprezentuje nas dobrze albo źle. Jego sukces jest naszym sukcesem, jego porażka jest nas wszystkich obywateli gminy porażką. Nie możemy zgodzić sie aby o naszych wypracowanych przez nas pieniądzach w coraz większym stopniu decydowano w odległej Warszawie, decydowano jednoosobowo o tym co dla naszej małej społeczności jest dobre a co złe. My sami to wiemy. W1996 roku powstał Związek Gmin Dorzecza Wisłoki z siedzibą w Jaśle. Jak nazwa wskazuje należały i należą do niego gminy leżące nad Wisłoką. Jego głównym celem wówczas była kanalizacja gmin aby rzeka przestała wyglądać jak ściek. Żaden rząd ani poseł nie miał wpływu na powstanie związku. Związek do którego dołączały coraz liczniejsze gminy zdobywał środki, wygrywał granty, otrzymywał dotacje. Dzięki temu z wieloletnim wyprzedzeniem wszystkie gminy leżące na rzeką mogły skanalizować i zwodociągować swoje sołectwa ponosząc koszty 20% wartości inwestycji. Byliśmy jednymi z pierwszych w Polsce. Obecnie rząd wprowadza, bardziej mówi, że wprowadza dopłatę w wysokości 5 tysięcy złotych do fotowoltaiki. Ma być to zachęta dla Polaków. My doskonale wiemy, że w naszym rejonie dzięki Związkowi Gmin Dorzecza Wisłoki funkcjonują już panele i spora ilość gospodarstw korzysta z dobrodziejstw tego wynalazku i z dopłaty w wysokości ok 65% wartości. Nie dopuśćmy do tego, żeby pozbawiono nas samorządności, możliwości współdecydowania, wpływania na nasz los, na zasobność naszego samorządu. Centralne zarządzanie już było, do dziś straszą jeszcze ruiny tego cudu, a już obiecują nam następny. Idźmy do wyborów, traktujmy to jako kolejny krok na drodze poprawy, polepszania tak z trudem wypracowanego, wywalczonego lepszego, losu, lepszego jutra, lepszego, spokojniejszego życia. Głosujmy na ludzi którzy mają gen społeczników, są pro państwowcami, a w końcu takich ,którzy coś potrafią, coś już zrobili, osiągnęli. Głosujmy na tych którzy są za ludźmi, nie odgradzają się od tłumu. Zmobilizujmy się po raz kolejny, zmobilizujmy się jeszcze raz, głosujmy na tych którzy są z nami stale, nie boją sie do nas przyjść, są do dyspozycji na dobre i na złe. Idźmy na wybory, liczy się każdy głos. Zróbmy wszystko aby o naszej, naszych dzieci i następnych pokoleń wspólnej przyszłości zadecydowała jak największa liczba wyborców. Nie pozwólmy by mniejszość decydowała o wszystkim.

Udostępnij wpis
Wydarzenia
Udostępnij wpis
Samorząd i Gospodarka
  • Polskie Stronnictwo Ludowe

Polskie Stronnictwo Ludowe

Polskie Stronnictwo Ludowe zmieniło się znacznie w mijającej właśnie kadencji Sejmu .Wyborcy moim zdaniem powinni to zauważyć i docenić. Udało nam się podjąć wyzwanie czasu i zbudować Koalicję Polską, koalicję Polaków za czymś, a nie przeciwko czemuś i komuś. To koalicja za lepszą Polską, za roztropną Polską, za taką która łączy Polaków ,a nie dzieli ich, taką która docenia pracowitość swych rodaków, swych mieszkańców. Jesteśmy razem z Kukiz 15 jedyną chyba partią, która ogranicza krytykę do absolutnego minimum, nie nadużywa potknięć rywali, nie atakuje pierwsza, ripostuje gdy ataki ze strony rywali stają się nie do zniesienia. Próbujemy pokazać coraz rzadziej występującą pozytywną lepszą stronę polityki. Udowadniamy, że nie koniecznie trzeba przeciwnika politycznego zniszczyć, zmieszać z błotem aby udowodnić swoją rację. Jeden z politologów stwierdził, że właśnie z tych powodów wejście ludowców do Sejmu to racja stanu dla opozycji, dla narodu, że PSL jest niezbędne wręcz w tych trudnych, dziwnych, brudnych politycznych i nie tylko czasach. Nasz koalicjant Paweł Kukiz wielokrotnie powtarza, że hasło: „Łączymy Polaków” nie jest przypadkiem. Mówi dalej żebyśmy mogli łączyć Polaków, żeby Polacy mogli się łączyć ,musimy przekształcić państwo partyjne w państwo obywatelskie. Ludzie powinni się dogadywać i porozumiewać. Nikt na polskiej scenie politycznej nie ma większego prawa do pouczania w tej sprawie niż Władysław Kosiniak-Kamysz i Paweł Kukiz. Dwie osobowości, dwa różne charaktery mówiące innym językiem ale o tych samych sprawach. Tego samego powinniśmy więc oczekiwać, wręcz wymagać od naszych reprezentantów ,od posłów. Po mijającej właśnie (na szczęście) kadencji w której jedna partia przez sprzyjający zbieg okoliczności zdobyła monopol na wszystko: mądrość i głupotę, złość i radość, dzień i noc ,czerń i biel widać, że to nie jest droga do wolności, do demokracji. Wielopartyjność zmusza partie polityczne do wzajemnej kontroli, do ostrożności w podejmowaniu decyzji o wielomiliardowych zakupach, do przedyskutowania każdej ważnej decyzji przed jej podjęciem. Zmusza do debatowania, bo od tego właśnie jest Sejm. Władza absolutna bez kontroli deprawuje rządzących absolutnie. Trzeba tej monokultury(podobnie jak w rolnictwie) za wszelką cenę uniknąć. Niech Sejm wytycza rządowi wielokrotnie przedyskutowane, nawet wykłócone kierunki, a rząd niech je dokładnie realizuje. Niech losy Polek i Polaków leżą w rękach wielu doświadczonych, wiekowych ale i młodych zapalczywych ludzi ,a nie w rękach jednowładców. To zawsze źle się kończyło gdy jednostka rządziła narodem wg swojego widzimisie. Bez tego Polska runie w przepaść nad którą już stoi, będzie krajem autorytarnym, krajem coraz większych nierówności społecznych, podzielona na lepszych i gorszych, na lepsze i gorsze sorty. Nie możemy na to się zgodzić, to już było, to już runęło razem z murem berlińskim a my jak ćmy do lampy do tego wracamy choć czujemy ,że to bez sensu. Taką wizję Ojczyzny PSL miało 100 lat temu,30 lat temu i dzisiaj. Nigdy nie chowaliśmy się za nowe szyldy, nie unikaliśmy błędów niestety ale z pokorą przyjmowaliśmy wyroki naszego elektoratu. Świat wokół nas się zmienia, zmienia się też PSL, ale jedno jest niezmienne, nie chowamy się, ponosimy konsekwencje złych wyborów, ale jesteśmy obok Was, jesteśmy Waszymi sąsiadami, chodzimy po tych samych chodnikach, które razem budowaliśmy, zawsze jesteśmy do dyspozycji. Rozwiązujemy nasze wspólne problemy. Jestem przekonany, że droga Polski się wyprostuje, że zwycięży mądrość ogółu. Do zobaczenia. Wiesław Lada

Udostępnij wpis

Facebook

Szczęśliwego Nowego Roku!

Szczęśliwego Nowego Roku!

ZAPRASZAM NA WYBORY

O i do Młodych

O i do Młodych

Wywiad ze mną w Polskie Radio Rzeszów

Wywiad ze mną w Polskie Radio Rzeszów

ZAPRASZAM NA WYBORY

O i do Młodych

O i do Młodych

Rola samorządów

Rola samorządów

13 października – zapraszam na wybory!

Wyszukiwarka